Indyjskie dzieci jadą rikszą do szkoły

Najniebezpieczniejsze drogi do szkoły

Pierwszy września to czas, kiedy nasze pociechy wyruszają zazwyczaj do szkoły. Nie zawsze jednak droga jest łatwa i nudna…

Infrastruktura drogowa w Polsce jest całkiem niezła, choć ciągle na nią narzekamy. A co z miejscami, w których nie ma dróg, mostów, kierowców i autobusów? Co z miejscami, w których wprowadzenie ekonomicznych zmian może być niemożliwe ze względu np. na nieodpowiedzialne rządy, o których pisaliśmy? Tam ludzie radzą sobie na co dzień tak, jak mogą.

Szkoła podstawowa w chmurach…

Od 26 lat w chińskiej wiosce Gulu położnej w prowincji 四川 (ang. Sichuan, pol. Siczuan) dzieci wstają wczesnym rankiem, gdyż czeka je 5 godzinny marsz wąską górską ścieżką połączony z niebezpieczną wspinaczką. Przewodnikiem i opiekunem w drodze do szkoły podstawowej jest jedna dorosła osoba – ich nauczyciel.

Źródła:

Do szkoły po rozpadającym się moście…

Jeszcze w 2012 roku w Indonezji dzieci, aby dostać się do szkoły w Sanghiang Tanjung, musiały pokonać 162 metrową trasę po rozwalonym moście, rozpiętym nad rwącą rzeką… . Sprawa jest już, na szczęście, nieaktualna, gdyż zaraz po opublikowaniu materiału przez agencję Reuters, miejscowa firma produkująca stal zdecydowała się sfinansować budowę nowego mostu.

Do szkoły pomiędzy przepaściami…

W Kolumbii, żeby dostać się do szkoły, dzieci dosłownie szybują pomiędzy przepaściami. Dookoła rozpościera się malowniczy widok doliny rzeki Rio Negro. Dzieci przyczepia się do stalowych lin rozpiętych nad otchłanią. Następnie jadą one na zardzewiałych bloczkach prawie kilometr z prędkością 40 km/h, za kierownicę służy im kawałek patyka. I tak codziennie i to zaledwie 60 km od Bogoty!

…jak teraz będziesz pić kolejną kawę, to pomyśl, o tych dzieciach i o ich codziennych trudach : )

Podziel się postem

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on tumblr
Share on linkedin
Share on print
Share on email

KOMENTARZE

Uwaga! Obraźliwe komentarze będą publikowane z metadanymi!

Dodaj komentarz